Zobacz temat
www.kepnosocjum.pl :: Kępno i okolice :: KULTURA I SZTUKA
 Drukuj temat
Folklor ziemi kępińskiej
ajgor
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 14-02-2009 09:01
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Legendy z Kępna.

1. W dawnych czasach powiat nasz, zwłaszcza południowa jego część, była pokryta potężnymi borami i lasami, w których nie tylko źli ludzie się ukrywali, ale nawet według wierzeń ludowych - duchy przebywać miały. W lasach tych miał grasować zbójca Śpik, który napadał na dwory bogatych ludzi. Biednych wspierał, dzielił się z nimi łupami, za co mu się odwdzięczali ukrywając go przed okiem władz. W pobliżu Kępna był lasek, w którego środku wznosił się pagórek, a na nim krzyż. Z tego miejsca miał wieźć ganek podziemny aż do środka miasta. Tu miał ogniś stać nędzny domek, w którym ów zbójca się ukrywał ze swoimi towarzyszami. Ukryty wśród lasów stał się postrachem okolicy. W czasie urządzanych obław zginęła większa część jego towarzyszy. Śpik z dwoma druhami ukrył się w lasach w leśniczówce, którą otoczyło wojsko i podpaliło. Oblężeni rozpaczliwie się bronili. Śpik wydostał się z koła oblegających, lecz zginął od uderzenia łopatą przez jednego robotnika. Ciało jego pochowali wdzięczni wieśniacy na owym wzgórzu, zwanym "Kopcem" i wznieśli nad nim krzyż. Legenda głosi, że nieszczęśliwy zbójca o północy opuszczał grób i wspinał się, jęcząc nieustannie, na szczyt krzyża, na którym pozostawał az do wybicia godziny pierwszej, potem wracał powoli do grobu.
2. W 1812 r. prowadził swe wojska przez Kępno Napoleon, idąc na Moskwę. Jak głosi legenda, żołnierze Napoleona biwakowali nad rzeką Samicą. Wojsko było dostatecznie zaopatrzone w żywność. Nie szanując jej, niektórzy zołnierze z kromek chleba i skórek robili pantofle, w których chodzili. Za to pokarał ich Bóg. Kiedy dnia następnego wojsko ruszyło, spora grupa w nocy wymarła i została pochowana na polach w poblizu rzeki.

Zwyczaje ludowe

Wesela
Dzisiejsze wesela trwa jeden dzień, noc - i goście rozjeżdżają się, wszystko powraca do normalnego trybu. Dawniej, w Kępnie wesele trwało co najmniej trzy dni. Nie do pomyślenia było, aby mogło się wcześniej skończyć. Wesele odbywało się w domu panny młodej, gdzie goście weselni śpieszyli z podarunkami i życzeniami. Z domu panny młodej wyjeżdżano powozami do kościoła. Po ślubie trwała uczta za śpiewami do samego rana. Następnego dnia goście weselni przyjmowani byli w domu pana młodego, gdzie rozpoczynała sie zabawa. Tańcom i śpiewkom nie było końca.

Zwyczaje świąteczne
Podczas wieczerzy wigilijnej Bożego Narodzenia istnieje tradycyjny zwyczaj dzielenia się opłatkiem. Po wsiach, gdzie były dwory, następowała wspólna wieczerza państwa ze służbą i potem choinka. Pod wieczór chodzą po wsi kolędnicy i odwiedzają domostwa, śpiewając koledy i baraszkując z dziećmi. Koło Nowego Roku miejscowy proboszcz odbywa po wsi "kolędę", polegającą na odwiedzaniu rodzin i święceniu mieszkań. Wiele zwyczajów związanych jest z Wielkim Postem. W Środę Popielcową dziewczęta chodzą z "gaikami" po wsi. Jest to jeszcze zwyczaj z czasów pogańskich, tak jak topienie Marzanny. W Wielki Piątek obchodzono "Boże Rany", polegające na wzajemnym biciu się rózgami. W Wielka Sobotą zabierają chłopcy z kościoła w naczyniach blaszanych święcony ogień i niosą go do swych domów. W niedzielę Wielkanocną jeden czyha na drugiego, by w to dyngusowe święto zapoznać go z wodą. W oktawę Bożego Ciała ludzie z naręczami ziół ciągną do wiejskich kościółków. Z kościołów wracają z dodatkowo zabranymi galązkami brzózek.
Po ukończeniu żniw po wsiach pdbywają się tzw. "wyżynki" - dożynki. W wigilię św. Andrzeja dziewczęta topią wosk, puszczają gałązki mirty na wodę, topią ołów. W Dzień Zaduszny zdobi się groby i zapala na nich świeczki.

Przesądy i zabobony
"Szczęście mieć będzie, kto się w niedziele urodził". "Kto znajdzie dwa kłoski na jednej słomce - ma szczęście". "Nieszczęście oznacza, gdy wybierając się w drogę, trafi się na babę lub zająca. Jeżeli się coś zapomni, trzeba się do domu wrócić. Gdy się sól rozsypie, gdy kura pieje, gdy się lustro stłucze" - nieszczęście to oznacza. "Gdy zając przez wieś przeleci, będzie we wsi pożar." "Gdy słomka w izbie leży, albo dwóch wypowie jednocześnie słowo, to przyjdzie gość do chałupy". "Gdy język świerzbi, to ktoś obgaduje." "Gdy w uchu dzwoni - usłyszysz nowinę". "Gdy dziecko przy chrzcie wrzeszczy - będzie miało piękny głos". "Kto na cmentarzu kwiatki wącha, traci węch". "Gdy kogoś dłoń prawa świerzbi - wyda pieniądze, gdy lewa otrzyma". "Kto rano kichnie dostanie w ciągu dnia podarunek lub naganę". "Spadnie ci łyżka - ktoś śpieszy do ciebie". "Gdy masz czkawkę, to gdieś wspominają ciebie".

Przysłowia
"Przysłowia - mądrością narodu." Nasz powiat również nie jest pozbawiony swoistych przysłów, używanych tylko na naszym obszarze. Do najbardziej znanych spośród nich należą: "Szczęśliwe te duszyczki, co w kiecki wlazły".. "Świat jak kwiat, ale ludzie komedianci". "Kto w ul dmuchnie, temu pysk spuchnie". "Miłuj bliźniego, weź kija, a liźnij go". "Dawniej było więcej w pomyjach niż teraz w garnkach". "Każdy ma grabie ku sobie".

Ubiory z Kępna
Dzisiaj stroje ludowe, wyglądające jak kwiaty na łące, obserwować możemy tylko w muzeach, czy to podczas występów ludowych zespołów. Dawniej było to powszedniością. Nie wyobrażam sobie Kępna z mieszkańcami w takich strojach, jakie będę opisywał. Szerokie spódnice nosiły kobiety, a pod nimi miały co najmniej ze dwie ukrochmalone halki. Pod bluzką kaftanik był przedłużony z wypchanym dość szerokim toczkiem poniżej pasa, aby suknia lepiej "stała". Bluzka była biała, z długimi rekawami ściągniętymi w szeroki mankiet, zachodząca na spódnicę, na tym serdak obcisły i kolorowy fartuch. Całą ozdobę stanowiły kryzki, przewiązane w połowie sznurami korali, im więcej korali, tym bogatsza była panna. Główki panien zdobe były przy każdej okazji w wianki na zaplecionych długich warkoczach. Mężatki chodziły w czepkach lub chosteczkach kolorowych przewiązanych w tył głowy.
Strój chłopski w pow. kępińskim przedstawia się następująco:
Koszula krojem kobiecym, kołnierz wysoki, miękki, stojący, z rogami nieco wyłozonymi. U kołnierza dwie dziurki przeciwległe, albo osobną haftką spiete, albo związane wełnianą czerwoną tasiemką, niekiedy wąską wstążką czerwoną lub innego koloru, zawsze na łokieć długą. Spodnie "portki" białe, zgrzebne, później modre, nankinowe, w końcu sukienne, zwykle koloru sukmany, rzemieniem opasane. Buty, w które zawsze spodnie wpuszczano, wysokie, fałdziste z podkówkami i gwoździami u podeszwy. Kamizelka ze zgrzebnego płótna, bardzo długa, w tyle pofałdowana trochę w pasie. Kamizelka taka była biała, niefarbowana. Sukmany siwe, wełniane. Zimą kożuch nie poszyty, długi, o skórze białej. Futro widoczne było na końcu rękawów i z przodu po brzegach od szyi do dołu oraz na szerokim okrągłym kołnierzu, czasem z przodu z wyłogami. Zapinane było na rzemienne pętle. Rzemień opasujący kożuch, zastępowany był w czasie parady pasem skórzanym, wyszywanym, na trzy dłonie szerokim. Czapka czworograniasta, niebieska, szarym barankiem obszyta.
I na koniec piosenka z Kępna:
"Kępińskie zegary smutno biją, bo mi odmawiają, bo mi odmawiają moja miła.
Choć mi odmawiają, nie smucę się, przyjdzie czas godzina, znajdzie się dziewczyna, ożenię się..."

Zebrał i opracował: Lech Kokociński

Edytowano 7razy, ostatnia edycja 2009-02-14 22:09:23

 
ajgor
#2 Drukuj posta
Dodany dnia 14-02-2009 11:58
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Potrawy Regionalne

Nie bez powodu mieszkańcy innych stron Polski nazywają nas "poznańskimi pyrami". Od wielu lat aż po dzień dzisiejszy dominującą rolę w pożywieniu Wielkopolan odgrywają potrawy z ziemniaków. Stały się one podstawą wyżywienia wielu grup społecznych.
Jadano je z solą po uprzednim ugotowaniu w skórce, przyrządzano zupy ziemniaczane, różnego rodzaju kluski, wypiekano zeń chleb.

W wielu wielkopolskich domach wciąż popularna jest zupa z ziemniaków zwana "ślepe ryby" lub "rzadkie pyrki". Jest to rodzaj gęstej zupy z ugotowanych ziemniaków, które po starciu krasi się słoniną oraz zaprawia mlekiem, maślanką względnie śmietaną i rozprowadza w niewielkiej ilości wody. W zamożniejszych rodzinach zupę tę gotowano na wędzonej kiełbasie lub mięsie, z dodatkiem włoszczyzny i przysmażonej cebuli.

Popularne są również kluski z ziemniaków przygotowywane na różne sposoby, nazywane "kulochami", "kulankiami"- od sposobu przygotowania- kulania lub "nagusami". Przygotowuje się je z utartych surowych ziemniaków bez dodatku mąki, robiąc z nich kulki i wrzucając na gotującą wodę. Po ugotowaniu, wody się nie odsącza, lecz dolewa mleka i spożywa jako zupę z kluskami.

Innym rodzajem klusek są tzw. "szare kluchy" - z surowych ziemniaków, które podaje się polane stopionym tłuszczem z cebulką, z gotowaną kiszoną kapustą, marchwią lub brukwią.

Jednak najpopularniejsze do dnia dzisiejszego są "szagówki" - kluski z gotowanych ziemniaków, mąki i sera, których nazwa pochodzi od sposobu krojenia rozwałkowanego ciasta, "na szagę", czyli na ukos.

Do charakterystycznych i stale popularnych potraw należą "plendze", czyli placki ziemniaczane ze startych surowych ziemniaków, mąki i jaj, smażone na oleju i spożywane na słodko z cukrem lub na słono z cebulą.

Tradycyjne potrawy mączne w Wielkopolsce częściej aniżeli w innych regionach naszego kraju przygotowywano z z mąki żytniej, zwanej "rżaną" lub "żanną".

Najbardziej znaną zupą była "nawarka", której nazwa wywodzi się od waru - czyli wrzącej wody, na którą wrzucano mąkę i rozbijano drewnianym "koziołkiem", a następnie zalewano mlekiem albo kraszono słoniną, smalcem lub olejem. Natomiast z podsmażanej słoniny i kiełbasy z mąką przyrządzano zupę zwaną "smętka".

Do dziś popularna jest zupa przygotowywana z wody zagęszczonej mąką z dodatkiem maślanki lub zsiadłego mleka, którą je się z chlebem lub ziemniakami a nazywa się ją "polewką".

Nie mniej cenioną współcześnie zupą, uchodzącą niegdyś za synonim postu, przede wszystkim we wschodniej części Wielkopolski, jest "żur" gotowany na zakwasie z mąki żytniej, kiszonej przez kilka dni w kamiennym garnku z wodą, i okraszony słoniną lub wywarem z kiełbasy.

Regionalna specjalnością jest też "czernina" - zupa przyrządzana z dodatkiem krwi oraz suszonych owoców.

Najpopularniejszą zupą mięsną był rosół, w większości rodzin wielkopolskich traktowany do dziś, jako zupa odświętna, najczęściej sporządzana z kury. Obecnie rosół jada się z makaronem lub kluseczkami, podczas gdy dawniej spożywano go z grochem, fasolą, względnie z kostką z kaszy mannej lub gryczanej, zwaną "krutonem".

Z potraw mącznych specjalnością tej kuchni były i są pyzy drożdżowe zwane parowcami lub "kluchami na łachu", które gotuje się na parze i podaje do tłustych zawiesistych sosów i mięs.

W ostatnim stuleciu powszechne uznanie w wielkopolskiej kuchni zdobyły sobie pierogi, sporządzane z mąki oraz jaj i napełniane nadzieniem z sera, kapusty, grzybów, mięsa lub owoców.

Do tradycyjnych potraw mięsnych można zaliczyć "smażonkę" wieprzową, golonkę z grochem, schab z suszonymi śliwkami i pieczoną kaczkę.

Popularną w Wielkopolsce zimną przekąską były i są tzw. "zimne nóżki", nazywane również "trzęsionką" lub "galartem".

Udział ryb w tradycyjnej kuchni jest raczej mało znaczący, uważa się je za jedzenie postne. Najpopularniejsze były śledzie i karp. Do dziś śledzie spożywa się w formie przekąski lub jako danie obiadowe ze śmietaną i ziemniakami.

W Wielkopolsce popularny jest "gzik", czyli twaróg ze śmietaną, cebulką lub szczypiorkiem, często spożywany w okresie postu.

Jako postną potraw uważa się też jajecznicę z mąką, zwaną "klepką".

Osobliwością wielkopolskiej kuchni były tzw. kwaśne jaja, inaczej "perduty", sporządzane przez wybijanie jaj na gotującą wodę z octem i podawane z kwaśnym sosem szarym lub białym.

Spośród warzyw do najważniejszych w tradycyjnej kuchni wielkopolskiej należały: kapusta, brukiew, groch, fasola i ogórki. Nasz region znany jest z przede wszystkim z ogórków małosolnych.

Kwaszoną kapustę często gotowano z grzybami, a słodką kapustę z kwaśnymi jabłkami (tzw. kapusta przymuszana) i podawano jako dodatek do mięs.

Do najbardziej oryginalnych potraw z warzyw należały i należą: zupa z kapusty włoskiej - "parzybroda", zupa z dyni - "korbolowa", zupa z fasolki szparagowej - "szabelkówka", zupa jarzynowa - "rumpuć" lub "ajntopf", czy cebula nadziewana grzybami, znana jako "gaty cebulowe".

W mięsnych potrawach wielkopolskich dominuje wieprzowina. Wykorzystuje się różne części tuszy wieprzowej, najczęściej karkówkę lub łopatkę, a także schab lub szynkę. Popularne i związane z tradycjami są takie potrawy jak golonka wieprzowa, galareta z mięsa "galart" oraz ozory w galarecie. Kaczki i kury Wielkopolanie spożywają do dziś. Kurczaka jada się głównie smażonego, a kurę w potrawce, z ryżem ugotowanym na sypko oraz z marchewką i groszkiem. Smażoną kaczkę podaje się z czerwoną "modrą" kapustą.

Na święta wielkopolskie gospodynie tradycyjnie przygotowują rozmaite domowe wypieki - od bab i mazurków poprzez drożdżowe placki i rogale, po serniki, makowce i pierniki. Szczególnie preferowane są ciasta drożdżowe.

Z tradycji wielkopolskich należy też wymienić zwyczaj pieczenia pączków na "tłusty czwartek" i "ostatki" zwane też "podkoziołkiem". Dawniej pączkami obdarowywano też chodzących po wsiach zapustnych przebierańców

W dzień Św. Marcina piecze się tzw. "rogale świętomarcińskie". Do niedzielnej herbaty przyrządza się też faworki lub drożdżówki (szneki z glancem).

Edytowano 2razy, ostatnia edycja 2009-02-14 15:51:55

 
dromme
#3 Drukuj posta
Dodany dnia 14-02-2009 19:50
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Ja mogę polecić książkę "Lud; jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce" Wielkie Księstwo Poznańskie Ser.10 Cz.2, autor: Oskar Kolberg, wyd. Akademia Umiejętności, Kraków, 1876r. W drugiej części autor koncentruje się na obecnej, południowej i zachodniej Wielkopolsce i naprawdę można się wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć o zwyczajach, mowie, a nawet są teksty pieśni i piosenek jakie się wtedy śpiewało.
Cytat: "Kempno nad rzeką Janica, ma w większej połowie ludność żydowską. Jest handlowe i ma składy win, osobliwie węgierskich, i mnóstwo fabryk. W kościele ewangielickim, nabożeństwo odbywa się już to po polsku już po niemiecku(...)"
Polecam usmiechusmiechusmiech

Edytowano 3razy, ostatnia edycja 2009-02-15 20:36:40

 
melon92
#4 Drukuj posta
Dodany dnia 14-02-2009 21:19
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Polecam również "Kulturę ludową wielkopolski" w trzech tomach pod red. J. Burszty, "Wielkopolska jako region etnograficzny" Andrzeja Brencza i tegoż samego "Wielkopolski rok obrzędowy. Tradycja i zmiana."

Edytowano 1raz, ostatnia edycja 2009-02-14 22:07:40

 
melon92
#5 Drukuj posta
Dodany dnia 14-02-2009 21:31
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Ajgor, a gdzie pieczona na Św. Marcina gęś ? "Na Św. Marcina najlepsza gęsina"
 
kiciamicia
#6 Drukuj posta
Dodany dnia 14-01-2010 17:54
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Mam wielką prośbę. Piszę pracę magisterską o zwyczajach weselnych w powiecie kępińskich dawniej i dziś, i jeśliby ktoś miał jakieś ciekawe informacje, wspomnienia, zdjęcia itp. z wesel z naszego terenu dawnych i współczesnych? To czy mógłby udostępnić? usmiech
 
kempen
#7 Drukuj posta
Dodany dnia 14-01-2010 18:01
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

ho ho to interesujące - jak to jest z tym "czaskaniem" butelek? jaki jest zasięg terytorialny tego zwyczaju?
 
melon92
#8 Drukuj posta
Dodany dnia 14-01-2010 19:04
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Śląsk i Wielkopolska
 
Madzik83
#9 Drukuj posta
Dodany dnia 14-01-2010 21:24
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Do galerii Kultura ludowa w powiecie kępińskim wrzuciłam opisy dawnych zwyczajów i obrzędów weselnych.

i bez celu podąża w miejsca przez człowieka wzgardzone....usmiech
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ankieta
Czy Kopiec im. Józefa Piłsudskiego powinien zostać w Kępnie odbudowany:

Tak
Tak
43% [25 głosów]

Tak, ale patron powinien być inny, związany z Wielkopolską
Tak, ale patron powinien być inny, związany z Wielkopolską
21% [12 głosów]

Nie
Nie
36% [21 głosów]

Ogółem głosów: 58
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25/12/2018 11:03

Archiwum ankiet
Pracowity koniec roku.[0]
Zaproszenie
Kalendarz

Brak wydarzeń.

Złap nas w sieci NK  FB  BL  TVN24
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Wrak
· Myjomice
· GWARA WIELKOPOLSKA
· Kępno.Historia.
· Feliks Gruszka "Gene...
· 19-ty wiek w Kępnie.
· Erinnerungen an Kemp...
· Obóz zagłady w Chełm...

Losowe tematy
· Myślniów
· Okiem Richarda Ehrl...
· Służba zdrowia w po...
· Legenda o tunelu op...
· Kiszka i co jeszcze ??
Najwyżej oceniane zdjęcie
Zdjęcie miesiąca Maj
Razem
Liczba ocen: 3
Punktów: 15
Archiwum
24,687,199 unikalne wizyty