Zobacz temat
www.kepnosocjum.pl :: Kępno i okolice :: ARTYKUŁY I PRACE
 Drukuj temat
Polski lud ewangelicki w południowo - wschodniej części województwa poznańskiego
Madzik83
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 16-03-2009 21:06
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

W Mielęcinie, wsi położonej niedaleko Kępna, byli zwolennikami reformacji właściciele Mielęccy. Uczęszczali oni na nabożeństwa do Wieruszowa, a potem do Kierzna. Kiedy te kościoły zostały ewangelikom odebrane ufundował Adam Mielęcki w roku 1616 kościół Braci Czeskich w Mielęcinie. Jednym z pastorów tego kościoła był Jan Bythner, który potem był seniorem kościoła reformowanego. W roku 1662 odbył się tu synod Braci Czeskich. Ale proboszcz katolicki sąsiedniego Parzynowa postanowił zniszczyc zbór i kościół w Mielęcinie. Zażądał on od Mikołaja Mielęckiego w 1670 roku różnych opłat, a kiedy ten odmówił, urządził przeciw niemu krucjatę. Mielęcki dowiedziawszy się o tym , uzbroił wieś i odparł atak. Wtedy proboszcz oskarżył Mielęckiego przed Trybunałem w Piotrkowie, który skazał go na rok i 6 miesięcy wieży, zapłatę kosztów i t.d. Mielęcki ratował się ucieczką, a z nim uciekł także pastor w Mielęcinie Majewski. Obydwaj osiedlili się w Branderburgii, gdzie Mielęcki otrzymał od elektora brandenburskiego dzierżawę. Kościół w Mielęcinie zburzono w 1672 roku.
Kościołów ewangelickich ludnośc ta po polskiej stronie pod koniec XVII wieku po zburzeniu kościoła w Mielęcinie i zamknięciu kościoła w Kępnie nie miała.

na podstawie książki Ks. Kotuli z 1929 r.

i bez celu podąża w miejsca przez człowieka wzgardzone....usmiech
 
Slawas
#2 Drukuj posta
Dodany dnia 16-03-2009 21:19
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Madzik83 napisał/a:

Ale proboszcz katolicki sąsiedniego Parzynowa postanowił zniszczyc zbór i kościół w Mielęcinie. Zażądał on od Mikołaja Mielęckiego w 1670 roku różnych opłat, a kiedy ten odmówił, urządził przeciw niemu krucjatę. Mielęcki dowiedziawszy się o tym , uzbroił wieś i odparł atak. Wtedy proboszcz oskarżył Mielęckiego przed Trybunałem w Piotrkowie, który skazał go na rok i 6 miesięcy wieży, zapłatę kosztów itd.

No, i tacy nauczają owieczki o miłości do bliźniego... < rotfl >
 
Madzik83
#3 Drukuj posta
Dodany dnia 16-03-2009 21:38
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Kępno miało już wcześniej prawa miejskie ale w ciągu wieków znaczenie jego zmalało i utraciło prawa miejskie.
Około 1635 r. przybyli do Polski ewangelicy ze Śląska i może już wtedy Kępno wzrosło. Około roku 1660 przybyła do Kępna nowa fala uchodźców śląskich wyznania augsburskiego . Dla nich uzyskał dziedzic Kępna Biskupski przywilej lokacyjny od króla Jana Kazimierza z 1660 r. i zapewnił im wolnośc wyznania, dał miejsce pod budowę kościoła, plebaniji i szkoły i zwolnił ich od różnych ciężarów na wieczne czasy. W roku 1664 wybudowali sobie ewangelicy kościół. Pastorami byli Jan Spaniel, Jan Schupelius i Springer. Nabożeństwa odbywały się w języku polskim i niemieckim. Uchodźcy śląscy byli bowiem przeważnie narodowości niemieckiej, co wynika stąd że protokoły i uchwały magistratu były aż do 1718 roku pisane po niemiecku i że nazwiska radców miejskich były niemieckie. Skąd pochodzili ewangelicy mieszkańcy Kępna niewiadomo. Pietsch który napisał monografię Kępna zna tylko pochodzenie jednej rodziny, a mianowicie Baltazara Neugebauera, który ród swój wywodził z Ostrowiny w powiecie oleśnickim. W 1684 r. dziedzic Kępna Marcin Olszowski odebrał ewangelikom kościół i ufundował kościół katolicki, bo dotychczas kościoła katolickiego nie było, a Kępno należało do parafii w Baranowie. Kępno należało do miast pośrednich tj. zależnych od dziedzica, a dziedzic mógł na podstawie uchwały sejmowej z roku 1556 zaprowadzac nabożeństwo według własnej woli.
Ustały zatem wtedy nabożeństwa ewangelickie w Kępnie, a pastor Springer musiał uchodzic z miasta.

i bez celu podąża w miejsca przez człowieka wzgardzone....usmiech
 
kempen
#4 Drukuj posta
Dodany dnia 16-03-2009 22:08
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

ciekawe rzeczy tu piszą, historii z Mielęcina sam nie znałem a druga część wypowiedzi potwierdza te siedem głosów oddanych w naszej ankiecie "dlaczego Kępno".
 
Madzik83
#5 Drukuj posta
Dodany dnia 18-03-2009 10:09
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

W 1703 r. do Kępna przybył oddział Szwedów. To oni kazali otworzyć kościół ewangelicki - wojskowy kaznodzieja odprawiał tam nabożeństwa. Ks. Szymon Wolko zabronił wszelkich nabożeństw ewangelickich i kiedy ewangelicy wzbraniali się wydać klucze od kościoła zasądzono im karę.
W 1718 r. kościół ewangelicki zburzono, dzwony umieszczono w kościele w Baranowie, ławki i ołtarz, obrazy itd. w kościele katolickim w Kępnie. Z drzewa pozyskanego z rozbiórki kościoła ewangelickiego zbudowano mieszkanie dla katolickiego organisty i szkołę. Odtąd ewangelicy z Kępna uczęszczali na nabożeństwa na Śląsk.

i bez celu podąża w miejsca przez człowieka wzgardzone....usmiech
 
Madzik83
#6 Drukuj posta
Dodany dnia 18-03-2009 10:28
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Dla ewangelików w Polsce nastąpiła nowa era, kiedy na skutek konfederacji w Radomiu przyznano innowiercom w roku 1768 wolność wyznania, a zwłaszcza kiedy w 1775 roku po upadku konfederacji barskiej ustawa państwowa zatwierdziła ostatecznie tę wolność. Wtedy to ewangelicy w Wielkopolsce utworzyli swój konsystorz we Wschowie i ten zajął się organizacją kościoła ewangelickiego w Wielkopolsce. Z ramienia tego konsystorza objeżdżały poszczególne ważniejsze miejscowości lokalne komisje, które badały stosunki na miejscu i organizowały zbory.
W Kępnie przeprowadzono pertraktacje z ewangelikami 29 lutego 1776 r. Zebrani przedstawiciele ewangelików z Kępna i okolicy zażądali placu pod budowę kościoła i plebani w zamian za zabrane im kiedyś grunta kościelne, zabudowane obecnie żydowskimi domami, uwolnienia od wszelkich opłat na rzecz kościoła katolickiego, przy czym ewangelicy z Kępna powołują się na swój przywilej z 1661 r., w którym o opłatach na rzecz kościoła katolickiego nie było mowy, oraz zwrotu roli kościelnej, której aż do ostatnich czasów używał proboszcz katolicki, aż ją obecny dziedzic na inną zamienił. Dziedzic nazwiskiem Aleksander Mączyński do niczego się nie zobowiązał wymawiając się tym, że nie on lecz zona jest właścicielem dóbr tamtejszych. Równocześnie zebrani przedstawiciele ewangelików zobowiązali się należeć do tworzącego się zboru i płacić pastorowi 1800 zł rocznie. Delegaci z Turza i Mielęcina zażalają się na proboszcza Parzynowa - m.in.że proboszcz przy małżeństwach mieszanych żąda od ewangelików przysięgi że dzieci będą wychowywali w wierze katolickiej.

Edytowano 1raz, ostatnia edycja 2009-03-18 10:28:30




i bez celu podąża w miejsca przez człowieka wzgardzone....usmiech
 
Madzik83
#7 Drukuj posta
Dodany dnia 18-03-2009 10:38
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Jak podaje Ks. Kotula:
Przedstawiciele z miasta Kępna mają przeważnie niemieckie nazwiska. Natomiast przedstawiciele z wsi okolicznych prawie wyłącznie polskie. Turze nazywa się w tym dokumencie Torza i ma między swoimi przedstawicielami w liczbie 14 jedno niemieckie nazwisko Muthmann, powtarzające się 3 razy i 4 przedstawicieli nazwiskiem Torski. Do protokołu dołączony jest opis łacińskiego dokumentu z 1725 r. którym dziedzic Józef Wiktor Olszowski nadaje dom zwany Parochia Lutherana na wieczne czasy słudze swemu Augustynowi Gadomskiemu.

i bez celu podąża w miejsca przez człowieka wzgardzone....usmiech
 
Madzik83
#8 Drukuj posta
Dodany dnia 18-03-2009 19:17
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Przy powstawaniu zborów w Ostrzeszowie i Kępnie współdziałał niemiecki pastor Jan Wacław Sassadius (1765 - 1814), który cieszył się wśród ewangelików ogromnym wzięciem.

Edytowano 1raz, ostatnia edycja 2009-03-18 19:17:55




i bez celu podąża w miejsca przez człowieka wzgardzone....usmiech
 
Bralin
#9 Drukuj posta
Dodany dnia 18-03-2009 19:21
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Madziku83, podaj dokładny tytuł etc. tek publikacji.
 
Madzik83
#10 Drukuj posta
Dodany dnia 18-03-2009 19:45
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Polski lud ewangelicki w południowo - wschodniej części województwa poznańskiego

ks. Karol Kotula
Warszawa 1929 r.
Nakładem Związku Polskiego Towarzystw i Zborów Ewangelickich w Polsce
Sp. Akc. Zakł. Graf. "Drukarnia Polska" Szpitalna 12

Proszę bardzo Bralin usmiech

i bez celu podąża w miejsca przez człowieka wzgardzone....usmiech
 
Madzik83
#11 Drukuj posta
Dodany dnia 18-03-2009 20:12
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Od parafii sycowskiej odłączyła się w roku 1874 parafia w Bralinie. Miasteczko Bralin, położone na zachód od Kępna w dawniejszym powiecie sycowskim było w XII wieku własnością arcybiskupów gnieźnieńskich. Założone później na prawie magdeburskim starało się długo o prawa miejskie i zdołało je uzyskac w roku 1709. Po zajęciu Śląska przez Fryderyka II króla pruskiego prawa miejskie utraciło. Kiedy hrabstwo sycowskie przyjęło reformację wtedy i w Bralinie powstał zbór ewangelicki. Ale kiedy w roku 1592 hrabstwo sycowskie nabył Abraham von Dohna, wtedy zastrzegł sobie, że kościół parafialny w Bralinie będzie oddany na cele kultu katolickiego. Po zajęciu Śląska przez Prusy przyłączyli się ewangelicy z Bralina do zboru w Droszkach w powiecie namysłowskim, gdzie się odbywały nabożeństwa w urządzonym przez panów von Prittwitz domu modlitwy. Później po spaleniu się Sycowa kiedy w Bralinie był przez pewien czas garnizon szwadronu huzarów, brali ewangelicy w Bralinie udział w nabożeństwach wojskowych. Kiedy potem garnizon powrócił do Sycowa ewangelicy w Bralinie dla dalekiej odległości do Sycowa zapragnęli własnego kościoła i parafii. W 1856 r. utworzono w Bralinie zbór filialny z osobnym kaznodzieją, a w roku 1867 wybudowano i poświęcono kościół. Usamodzielnienie parafii nastąpiło w roku 1874. Po przyłączeniu powiatu sycowskiego do Polski liczba ewangelików spadła i parafię w Bralinie przyłączono do sąsiedniej parafii reformowanej w Wielkim Taborze.

i bez celu podąża w miejsca przez człowieka wzgardzone....usmiech
 
Madzik83
#12 Drukuj posta
Dodany dnia 18-03-2009 20:46
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Z byłego powatu namysłowskiego weszły do Polski parafie w Droszkach i w Rychtalu. Ludnośc Droszek była ewangelicką już od początków reformacji i kościół parafialny był w rękach ewangelików. Ale w roku 1654 odebrano im kościół i odtąd uczęszczali ewangelicy na nabożeństwa do sąsiedniego kościoła w księstwie oleśnickim. Gdy Śląsk przeszedł pod panowanie Prus właściciel Droszek pan von Prittwitz urządził stodołę na kościół. Stodoła ta spaliła się w 1799 r. Wtedy wybudowano obecny kościół, naprzód bez wieży. Należały do parafii w Droszkach z miejscowości obecnie w Polsce lezących: Trębaczów, Nosale, Rychtal, Darnowiec. W roku 1867 liczył zbór 1156 dusz. Z pastorów należy wymienic Sękowskiego ur. w Krakowie w 1829 r., tam ukończył uniwersytet, od r. 1860 był pastorem w Droszkach i jako Polak przeciwstawiał się germanizacji. W roku 1880 był pastorem von Przybylski. Nabożeństwa odbywały się po polsku i po niemiecku.

i bez celu podąża w miejsca przez człowieka wzgardzone....usmiech
 
voniu
#13 Drukuj posta
Dodany dnia 18-03-2009 21:47
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Madzik83 napisał/a:

Wtedy wybudowano obecny kościół, naprzód bez wieży.

Teraz ten kościół znów jest bez wieży - rozebrano ją po II WŚ, kiedy przejęto kościół i zamieniono na Salę Wiejską, gdzie do dziś odbywają się zebrania i potańcówki...

Edytowano 1raz, ostatnia edycja 2009-03-18 21:47:42

 
Madzik83
#14 Drukuj posta
Dodany dnia 18-03-2009 22:51
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

a jednak!! kiedyś o tym słyszałam ale nikt nie potwierdził!! dzięki! usmiech

i bez celu podąża w miejsca przez człowieka wzgardzone....usmiech
 
voniu
#15 Drukuj posta
Dodany dnia 20-03-2009 18:50
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

No moja mama pochodzi z Drożek, jest ewangeliczką, to wie. A ja od niej.Grin
Pozdrawiam.
 
Madzik83
#16 Drukuj posta
Dodany dnia 22-03-2009 19:38
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

voniu wiesz może czy był cmentarz ewangelicki w Drożkach??

i bez celu podąża w miejsca przez człowieka wzgardzone....usmiech
 
voniu
#17 Drukuj posta
Dodany dnia 22-03-2009 21:08
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Madzik83.
Rozmawiałem dziś z Mamą na ten temat i mogę więcej szczegółów podać.
Parafia ewangelicka działała w Drożkach jeszcze na pewno w 1947 roku, gdyż moja Mama była wtedy jeszcze w tym kościele chrzczona. Pamięta jeszcze jako dziecko wspaniałe witraże. I pamięta też niestety, jak napływowa ludność zniszczyła te witraże, widziała, jak wynoszono z kościoła długie ławy i znoszono do okolicznych zabudowań.
Kościół w takim zdewastowanym stanie stał do początku lat 80'. Wtedy Sołtys (pewno po ustaleniach z Gminą ) przejął ten kościół i urządził Sale Wiejską. By budynek mniej kojarzył się z kościołem, rozebrano wtedy wieżę. Mama pamięta to dokładnie, bo zaproszona została przez rodzinę na wesele, które zorganizowano w tej "Sali Wiejskiej" i odmówiła, gdyż w głowie jej się nie mieściło, by tańczyć w jej dawnym kościele!( wtedy już od prawie 20 lat nie mieszkała w Drożkach).
Obecnie w Drożkach pozostała już tylko 1 rodzina ewangelicka, która uczęszcza na nabożeństwa w Kępnie.

Natomiast jeśli chodzi o cmentarz ewangelicki, to od zawsze był wspólny z katolickim - tzn prawa strona jest katolicka, lewa ewangelicka. Ale ostatnimi chowanymi tam ewangelikami były chyba jej Mama i Siostra. Reszta ewangelików chowała się już w Kępnie.

PS
Mama prosiła też serdecznie podziękować Ci za wyszukane i zamieszczone informacje o Parafii Ewangelickiej w Drożkach!
 
rehimedes
#18 Drukuj posta
Dodany dnia 22-03-2009 21:17
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Wszystkim zainteresowanym protestantyzmem polecam książkę Państwo, Naród , Kościół- Biskup Juliusz Bursche a spory o protestantyzm w Polsce w latach 1917-1939. autor Bernd Krebs, wyd. Augustana 1998 r.
 
Ryczyn
#19 Drukuj posta
Dodany dnia 22-03-2009 23:03
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Zainteresuje Cie pewnie Voniu, że ktoś wycioł drzewa i krzaki na częśći ewangelickiej cmentarza w Drożkach i tym samym odsłonił kilka tamtejszych nagrobków. Wczoraj jeszcze trwały tam prace.

Poszukiwać, odkrywać, eksplorować, zdobywać.
 
panrysio
#20 Drukuj posta
Dodany dnia 11-06-2009 02:40
Nowicjusz



Postów:
Data rejestracji: 01.01.70

Madzik, masz może tekst tej publikacji, którą cytujesz, w jakiejś przyjaznej (tj. elektronicznej) formie? Jeśli tak, to czy mogę polecić Ci swój adres?
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ankieta
Czy w powiecie kępińskim istnieje problem spalania śmieci?

Tak, spalanie śmieci to poważny problem
Tak, spalanie śmieci to poważny problem
89% [55 głosów]

Spalanie śmieci ma miejsce, ale nie uważam tego za istotny problem
Spalanie śmieci ma miejsce, ale nie uważam tego za istotny problem
5% [3 głosów]

Nie, taki problem nie istnieje
Nie, taki problem nie istnieje
6% [4 głosów]

Ogółem głosów: 62
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 19/06/2016 22:13

Archiwum ankiet
Pracowity koniec roku.[0]
Zaproszenie
Kalendarz
Złap nas w sieci NK  FB  BL  TVN24
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Krawiec Lis z Kępna
· Dobry dostawca inter...
· GWARA WIELKOPOLSKA
· Ksiądz Wincenty Ruda
· Kronika Szkoły w Cze...
· Zapomniany Generał (...
· 19-ty wiek w Kępnie.
· Podejście do Żydów w...

Losowe tematy
· Mikorzyn.
· Batalion ON "Kępno"
· Czy jesteśmy zobowi...
· Lokalne, rodzinne t...
· Wrzesień 1939 we ws...
Najwyżej oceniane zdjęcie
Zdjęcie miesiąca Grudzien
Bralińskie chłopaki na rowerach - ok. 1960
Liczba ocen: 2
Punktów: 10
Archiwum
20,660,961 unikalne wizyty